09 · Statystyki
Zaległe sprawy
Cztery alerty na pulpicie pokazujące, co przekroczyło termin albo zaraz go przekroczy. Tłumaczymy, skąd bierze się każda liczba i dokąd prowadzi kliknięcie.
Po co ta sekcja
Wskaźniki mówią, jak poszedł miesiąc. Zaległe sprawy mówią, co zrobić dzisiaj — to jedyna sekcja pulpitu, która wskazuje konkretne dokumenty wymagające ruchu.
Każdy kafel jest odnośnikiem: kliknięcie otwiera listę przefiltrowaną dokładnie do tych spraw, które ten kafel policzył. Nie trzeba szukać ich ręcznie.
Cztery alerty
- Umowy po terminie
- Umowy w realizacji, którym minął ustalony termin realizacji. Najpoważniejszy z alertów, bo po drugiej stronie stoi klient z konkretną datą w umowie.
- Pilne reklamacje
- Zgłoszenia oznaczone jako pilne, czekające dłużej niż siedem dni. Przy roszczeniu konsumenta z rękojmi termin ustawowy to czternaście dni, więc ten kafel zapala się w połowie drogi.
- Pomiary do kontaktu
- Pomiary z ostatnich dni, do których nie powstała umowa. To lista klientów, którzy jeszcze nie odmówili — tylko nikt do nich nie wrócił.
- Oferty wygasają wkrótce
- Wysłane oferty, którym do końca ważności zostało nie więcej niż siedem dni. Telefon przed upływem terminu bywa tańszy niż nowa oferta.
Kolejność nie jest przypadkowa
Alerty układają się według wagi, a nie liczby: najpierw sprawy przeterminowane, potem te z terminem na karku, na końcu miękkie przypomnienia. Kafle wyzerowane schodzą na dół i zwijają się do jednej linijki.
Gdy wszystko jest czyste
Sekcja nie znika, gdy nie ma zaległości — wypisuje, co dokładnie sprawdziła i nie znalazła. To celowe: brak alertów ma znaczyć „sprawdzone i czyste", a nie „coś się nie policzyło".
