Alstre
Wypróbuj
03 · Pomiary

Tryb terenowy na telefonie

Widok zaprojektowany pod jedną rękę i ekran telefonu: jedno pytanie naraz, duże cyfry, praca bez zasięgu. Opisujemy drogę od otwarcia pomiaru u klienta po podpis zebrany na ekranie.

Po co osobny widok

Pomiarowiec stoi na drabinie, w jednej ręce ma miarkę, w drugiej telefon. Zwykły formularz z dwudziestoma polami jest w tej pozycji bezużyteczny — trzeba go przewijać, celować w małe pola i pilnować, czy czegoś się nie pominęło.

Tryb terenowy pokazuje jedno pytanie naraz, na całym ekranie, z odpowiedzią wpisywaną dużymi cyframi. Zamiast pamiętać o wszystkim, przechodzi się przez kolejne kroki i na końcu widzi podsumowanie.

Tryb terenowy nie zakłada pomiaru
Otwiera się z istniejącej karty pomiaru — z listy pomiarów albo z samej karty. Pomiar zakłada się wcześniej w biurze, razem z terminem wyjazdu.

Ekran listy pozycji

Pierwsze, co widać po wejściu, to lista pozycji tego pomiaru — na początku pusta. Na dole czekają dwa przyciski: Dodaj pozycję i Zakończ pomiar.

Do listy wraca się po każdej pozycji. To rytm pracy: zmierz okno w salonie, wróć, dodaj kolejne, zmierz, wróć. Widać na niej, ile pozycji już jest i która nie ma jeszcze kompletu wymiarów.

Kreator: jedno pytanie na ekran

Każda pozycja przechodzi przez tę samą kolejność pytań:

  • Kategoria — co mierzymy
  • Pomieszczenie — salon, kuchnia, sypialnia
  • Rodzaj — tylko jeśli kategoria go rozróżnia
  • Wymiary — szerokość, wysokość, głębokość; tylko te, które w danej kategorii mają sens
  • Ilość
  • Kolor, marka, model
  • Atrybuty kategorii — każdy na osobnym ekranie
  • Zdjęcie, uwagi, podsumowanie
Liczba ekranów zależy od tego, co mierzysz
Kreator nie ma stałej długości. Pyta tylko o to, co dotyczy wybranej kategorii, więc okno to około 25 ekranów, drzwi wejściowe ponad 30, a listwy przypodłogowe kilkanaście. Panele podłogowe w ogóle nie pytają o wymiary, bo liczą się w metrach kwadratowych. Na górze zawsze widać, na którym kroku jesteś i ile ich zostało.

Skąd biorą się atrybuty i dlaczego okno pyta o co innego niż brama, tłumaczy Atrybuty zależne od kategorii.

Pasek kontekstu nad pytaniem

Nad każdym pytaniem widać to, co już zostało wpisane dla tej pozycji: kategoria, rodzaj, pomieszczenie, zdjęte wymiary. Aktualnie wypełniane pole z paska znika, żeby nie dublować pytania.

Dzięki temu przy wpisywaniu wysokości widać szerokość zmierzoną minutę wcześniej — a to najprostszy sposób na wyłapanie wymiaru wpisanego o rząd wielkości za duży.

Przy parapetach mówimy „długość”
Ta sama wartość, inna nazwa. Parapet mierzy się na długość, nie na szerokość, więc pasek podpisuje ją tak, jak mówi się na budowie.

Praca bez zasięgu

Aplikację można zainstalować na telefonie jak zwykły program i pracować w piwnicy, na strychu czy w hali za blachą — tam, gdzie zasięgu po prostu nie ma.

Wymiary, nowe pozycje i podpis klienta zapisują się wtedy w pamięci telefonu i wysyłają same, gdy wróci sieć. Zdjęcia są wyjątkiem — plik nie zmieściłby się w tej pamięci, więc wymagają połączenia; aplikacja mówi o tym wprost i nie udaje, że zdjęcie czeka w kolejce.

Pasek „Tryb offline”
Czerwony, na dole ekranu. Telefon nie ma połączenia, zapisy odkładają się na później.
Pasek „Synchronizacja…”
Pomarańczowy, z liczbą zmian czekających na wysłanie.
Brak paska
Wszystko doszło do biura.

Szczegóły: Automatyczna synchronizacja oraz Instalacja na Androidzie.

Podpis klienta na ekranie

Po zakończeniu pomiaru klient podpisuje się palcem na ekranie telefonu. Podpis zapisuje się przy pomiarze i pojawia na jego wydruku.

Podpis to zabezpieczenie obu stron
Potwierdza, że wymiary zostały zdjęte przy kliencie i że się z nimi zgodził. Przy stolarce na wymiar spór o dwa centymetry kończy się wymianą skrzydła na koszt firmy — kartka z podpisem zamyka taką dyskusję, zanim się zacznie.

Gdy klient nie chce podpisać, odnotuj to w uwagach pomiaru. Podpis, tak jak wymiary, może poczekać na sieć — zbierzesz go w piwnicy, wyśle się na zewnątrz.