StartPoradnikiReklamacja okien i drzwi: masz 14 dni na odpowiedź, inaczej jest uznana
Prawo i umowy

Reklamacja okien i drzwi: masz 14 dni na odpowiedź, inaczej jest uznana

Przedsiębiorca ma czternaście dni na odpowiedź na reklamację konsumenta. Brak odpowiedzi oznacza, że ją uznał — z mocy prawa, niezależnie od tego, czy wada istniała. Od kiedy dokładnie biegnie termin, co wystarczy napisać, żeby go dotrzymać, i dlaczego czekanie na stanowisko producenta go nie zawiesza.

Zespół Alstre9 min czytaniaaktualizacja 12 września 2026
Odpowiedź na reklamację nie musi być rozstrzygnięciem zgłoszenia

Ta zasada zaskakuje, bo wygląda na nieproporcjonalnie surową. Nie ma w niej miejsca na dobrą wiarę, na trudności z producentem ani na urlop osoby prowadzącej reklamacje. Jest tylko termin i skutek jego przekroczenia. Dlatego warto poświęcić jej pół godziny raz, zamiast dowiadywać się o niej przy pierwszej przegranej sprawie.

Poniżej: skąd ten termin się bierze, od kiedy dokładnie biegnie — bo to jest miejsce, w którym salony mylą się najczęściej — i co wystarczy zrobić, żeby go dotrzymać, nawet nie wiedząc jeszcze, kto zawinił.

Skąd bierze się czternaście dni

Z art. 7a ustawy z 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta. Przepis jest krótki i nie zostawia pola do interpretacji: jeżeli przepisy odrębne nie stanowią inaczej, przedsiębiorca ma obowiązek udzielić odpowiedzi na reklamację konsumenta w terminie czternastu dni od dnia jej otrzymania. Jeżeli tego nie zrobi — uważa się, że reklamację uznał.

Trzeci ustęp dokłada wymóg formy: odpowiedź przekazuje się konsumentowi na papierze albo na innym trwałym nośniku. Rozmowa telefoniczna, choćby najbardziej rzeczowa, tego wymogu nie spełnia.

Warto rozumieć charakter tego przepisu. Jest to reguła ogólna — obowiązuje wszędzie tam, gdzie przepis szczególny nie przewiduje własnego terminu na odpowiedź. Przy reklamacji z tytułu braku zgodności towaru z umową, czyli w typowej sprawie salonu stolarki, to właśnie ten czternastodniowy termin jest stosowany w praktyce; potwierdza go także poradnik UOKiK dla konsumentów. Relacja art. 7a do przepisów o niezgodności towaru bywała przedmiotem sporów prawniczych i UOKiK wydał w tej sprawie osobne stanowisko — ale żadna z linii tego sporu nie prowadzi do wniosku, że można odpowiedzieć później. Ryzyko jest jednostronne, więc jednostronne powinno być też podejście: odpowiadamy w czternaście dni, zawsze.

Od kiedy biegnie termin

Od dnia otrzymania reklamacji. Nie od oględzin, nie od stanowiska producenta, nie od chwili, w której udało się ustalić przyczynę. To jest zdanie, które kosztuje najwięcej pieniędzy w całym tym temacie.

Zgłoszenie telefoniczne też jest zgłoszeniem

Ustawa nie wymaga od konsumenta żadnej formy szczególnej. Telefon do salonu, wiadomość na firmowym profilu w mediach społecznościowych, zdanie rzucone doradcy przy okazji innej sprawy — każde z tego może być reklamacją, jeżeli wynika z niego, że klient zgłasza wadę i czegoś oczekuje. Termin rusza wtedy, a nie w chwili, w której ktoś wypełni wewnętrzny formularz.

Praktyczny wniosek: zgłoszenie trzeba odnotować z datą w momencie, w którym wpływa, niezależnie od tego, jakim kanałem przyszło. Salon, który rejestruje reklamacje dopiero po oględzinach, systematycznie traci pierwszy tydzień terminu i nawet o tym nie wie.

Łańcuch do producenta biegnie równolegle

Twoja relacja z producentem i Twoja relacja z klientem to dwie osobne sprawy. Klient kupił od Ciebie i to Ty wobec niego odpowiadasz. To, że czekasz na decyzję dostawcy, jest Twoim problemem organizacyjnym, a nie okolicznością zawieszającą termin ustawowy.

Nie znaczy to, że masz rozstrzygać sprawę bez wiedzy producenta. Znaczy tylko tyle, że musisz zdążyć z odpowiedzią do klienta w swoim terminie — a to, jak pokazuje następny punkt, jest znacznie łatwiejsze, niż się wydaje.

Co wystarczy napisać w terminie

Tutaj jest dobra wiadomość, którą wiele salonów przegapia: odpowiedź na reklamację nie musi być rozstrzygnięciem sprawy. Musi być stanowiskiem przedsiębiorcy wobec zgłoszonego żądania.

Jeżeli po oględzinach wiesz, że wada jest i zostanie usunięta — piszesz, że uznajesz reklamację i podajesz sposób oraz przewidywany termin naprawy. Jeżeli uważasz, że wady nie ma — piszesz, że reklamacji nie uznajesz, i uzasadniasz dlaczego. Jeżeli sprawa jest złożona i wymaga ekspertyzy — piszesz, jakie jest Twoje stanowisko na tym etapie i co dalej robisz.

Czego robić nie wolno: milczeć. Odpowiedź „jesteśmy w kontakcie z producentem, odezwiemy się” wysłana w terminie jest znacznie lepsza od pełnej, przemyślanej analizy wysłanej po dwudziestu dniach — bo tamta przychodzi już po tym, jak sprawa została rozstrzygnięta przeciwko Tobie.

Forma odpowiedzi

Papier albo trwały nośnik. W praktyce: wiadomość elektroniczna albo pismo. Trwały nośnik to taki, który pozwala odbiorcy przechować treść w niezmienionej postaci i odtworzyć ją później — wiadomość elektroniczna to spełnia, rozmowa telefoniczna nie, a wpis w wewnętrznym systemie salonu tym bardziej.

Zachowaj dowód wysłania. Przy sporze to Ty będziesz wykazywał, że odpowiedziałeś w terminie, a nie klient, że nie dostał.

Kogo ten termin dotyczy

Konsumenta

Osoba fizyczna kupująca okna do własnego domu lub mieszkania. Podstawowy przypadek i tu wszystko powyższe obowiązuje wprost.

Przedsiębiorcy na prawach konsumenta

Osoba prowadząca jednoosobową działalność, która kupuje coś niezwiązanego bezpośrednio z branżą, w której działa. Fryzjer zamawiający okna do salonu, informatyk kupujący drzwi do biura. Taki nabywca korzysta z części ochrony konsumenckiej i traktowanie go jak zwykłej firmy bywa kosztownym błędem. Piszemy o tym szerzej przy konstrukcji umowy na stolarkę z montażem, bo status nabywcy przesądza tam o połowie zapisów.

A kogo nie dotyczy

Dewelopera, wykonawcy, firmy budowlanej — słowem klienta kupującego w ramach swojej działalności zawodowej. Tam obowiązuje rękojmia z Kodeksu cywilnego, rządząca się innymi zasadami, i nie ma automatycznego skutku uznania reklamacji przez milczenie. To nie znaczy, że można nie odpowiadać; znaczy, że nie odpowiedzieć jest wtedy błędem handlowym, a nie prawnym.

Czego klient może żądać i w jakiej kolejności

Uprawnienia konsumenta są ułożone w dwa stopnie i ta kolejność jest dla salonu korzystna, bo daje pierwszeństwo rozwiązaniom tańszym.

W pierwszej kolejności konsument może żądać naprawy albo wymiany towaru. Co istotne, przedsiębiorca może zaproponować to drugie zamiast pierwszego — wymienić, gdy klient żąda naprawy, albo naprawić, gdy żąda wymiany — jeżeli sposób wybrany przez klienta jest niemożliwy albo wymagałby nadmiernych kosztów. Przy stolarce na wymiar to realna furtka: wymiana całego okna z powodu regulacji okucia byłaby kosztem nieproporcjonalnym.

Dopiero gdy naprawa lub wymiana nie wchodzą w grę, zawiodły albo przedsiębiorca ich nie wykonał, klient może żądać obniżenia ceny albo odstąpić od umowy. Odstąpienie jest przy tym wyłączone, gdy brak zgodności jest nieistotny.

Naprawa lub wymiana ma nastąpić w rozsądnym czasie i bez nadmiernych niedogodności dla konsumenta, na koszt przedsiębiorcy — z odbiorem wadliwego towaru włącznie. Przy stolarce oznacza to również demontaż i ponowny montaż, których kosztem nie da się obciążyć klienta.

Montaż jest częścią tego, za co odpowiadasz

Kwestia szczególnie ważna dla salonów sprzedających z montażem. Ustawa traktuje wadliwy montaż na równi z wadą samego towaru, jeżeli montaż wykonał przedsiębiorca albo odbył się na jego odpowiedzialność. Dotyczy to także sytuacji, w której klient montował samodzielnie, ale zrobił to źle wskutek błędu w instrukcji, którą od Ciebie dostał.

Praktycznie: nie da się bronić stanowiskiem „okno jest dobre, problem jest w montażu”, jeżeli montowała Twoja ekipa albo podwykonawca działający na Twoje zlecenie. Z punktu widzenia klienta to jedno świadczenie i jeden odpowiedzialny. Rozliczenie z podwykonawcą jest osobną sprawą, którą prowadzi się po, a nie zamiast.

Bramy: dwie odpowiedzialności biegnące równolegle

Przy bramach z napędem wchodzi dodatkowa warstwa. Automatyka ma zwykle własną gwarancję producenta, często o innym okresie i innych warunkach niż to, co obiecuje sam salon.

Gwarancja i odpowiedzialność ustawowa to dwa niezależne reżimy, a wybór między nimi należy do klienta, nie do sprzedawcy. Odesłanie klienta do serwisu producenta jest uprawnione jako propozycja, ale nie zwalnia z odpowiedzi na reklamację złożoną Tobie i nie zatrzymuje czternastodniowego terminu. Jeżeli klient reklamuje u Ciebie, odpowiadasz Ty — nawet jeśli naprawę faktycznie wykona autoryzowany serwis.

Skraplanie na szybie: najczęstsze zgłoszenie, zwykle nie wada

Para wodna po wewnętrznej stronie szyby to klasyka zimowych zgłoszeń. W większości przypadków nie jest wadą okna, tylko skutkiem wysokiej wilgotności i niedostatecznej wentylacji pomieszczenia — a bywa, że wręcz efektem wymiany starej, nieszczelnej stolarki na szczelną, która odcięła przypadkowy dopływ powietrza.

To rozróżnienie jest ważne, ale nie zmienia niczego w kwestii terminu. Zgłoszenie jest reklamacją i wymaga odpowiedzi w czternaście dni, nawet jeśli odpowiedź brzmi „nie uznajemy”. Warto mieć na takie sprawy przygotowane uzasadnienie z wyjaśnieniem mechanizmu — pisane raz, używane wielokrotnie, i znacznie lepiej przyjmowane przez klientów niż zdawkowe „to nie jest wada”.

Uwaga na przypadek odwrotny: skroplenie wewnątrz pakietu szybowego, między szybami, to już rozszczelnienie pakietu i wada jak najbardziej realna.

Dwa lata i domniemanie na korzyść klienta

Przedsiębiorca odpowiada za brak zgodności towaru z umową istniejący w chwili dostarczenia i ujawniony w ciągu dwóch lat od tego momentu. W tym okresie działa domniemanie: jeżeli wada ujawni się w ciągu dwóch lat, przyjmuje się, że istniała już przy dostarczeniu.

Ciężar dowodu jest więc po stronie sprzedawcy — to on musi wykazać, że wada powstała później i z przyczyn leżących poza produktem. Stąd praktyczna waga dokumentacji z montażu i odbioru: protokół z podpisem klienta i zdjęcia stanu w dniu zakończenia prac są w tym sporze jedynym materiałem, jakim dysponujesz.

Co powinno zostać w dokumentach

Reklamacje mają to do siebie, że wracają po latach, gdy prowadzący sprawę doradca już nie pracuje. Przy każdym zgłoszeniu w aktach powinny zostać:

  • data i sposób wpłynięcia zgłoszenia — od niej liczy się termin,

  • treść żądania klienta, choćby zapisana własnymi słowami po rozmowie telefonicznej,

  • data i treść odpowiedzi wraz z dowodem jej wysłania,

  • protokół oględzin ze zdjęciami,

  • korespondencja z producentem — potrzebna do rozliczenia z nim, nie do obrony przed klientem,

  • przy uznanej reklamacji: potwierdzenie wykonania naprawy lub wymiany.

Najprościej pilnuje się tego wtedy, gdy termin liczy się sam, a nie w czyjejś głowie. Zgłoszenie zarejestrowane z datą wpływu i widocznym licznikiem dni do odpowiedzi zamienia opisany scenariusz na początku tego tekstu z pułapki w rutynę — tak działa moduł reklamacji w Alstre.

Zastrzeżenie

Tekst opisuje ogólne zasady i praktykę branżową, według stanu prawnego na dzień publikacji. Nie jest poradą prawną i nie zastępuje analizy konkretnego przypadku — zwłaszcza że przepisy o odpowiedzialności za wady zmieniły się gruntownie od 2023 roku, a część zagadnień wciąż nie ma jednolitej wykładni. Przed przyjęciem stałego schematu obsługi reklamacji skonsultuj go z prawnikiem, a przywołane przepisy i terminy warto sprawdzić w aktualnym tekście ustawy.

Alstre

To wszystko dzieje się samo, gdy dokumenty powstają z systemu.

Umowa dobiera klauzule po typie klienta, pomiar zamienia się w ofertę, a reklamacja pilnuje ustawowego terminu odpowiedzi.